Polityka energetyczna Polski do 2030 r. zakłada, iż „podstawowym celem w obszarze sektora gazowego jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju poprzez dywersyfikację źródeł i kierunków dostaw gazu ziemnego.” Podpisanie kontraktu gazowego z Gazpromem do 2037 roku, który ma zapewniać ok. 10,3 mld. m3 gazu rocznie (ok. 92% importu tego surowca), a w przyszłości zwiększenie jeszcze ilości importowanych prowadzi, do zacieśniania współpracy gospodarczej pomiędzy w/w krajami.
W polsko – rosyjskiej umowie dotyczącej dostaw gazu jest zapis mówiący, że przy dziesięcioprocentowym spadku odbioru dostaw przez nasz kraj, Gazprom może domagać się płacenia za niedobór gazu (mechanizm take or pay). Zdaniem ekspertów ten 10% spadek odbioru gazu jest sytuacją, która z dużym prawdopodobieństwem zaistnieje, gdyż w Polsce nie ma odpowiednio dużych magazynów do składowania powyższego surowca. Podstawowa sprawa to cena, którą trzeba zapłacić za gaz. Mimo iż Gazprom ustala ceny za dostawy wedle reguły matematycznej: 50% ceny ogólnej, to cena za ciężki olej opałowy, zaś kolejne 50% to cena oleju napędowego, liczonych z dziewięciomiesięcznym opóźnieniem, to jednak w kontrakcie istnieje zapis, że kwoty te nie mogą być niższe od tzw. ceny bazowej ustalanej dla każdego państwa oddzielnie. Polska cena bazowa ma być taka jak w roku poprzednim, tj. podwyższona o 10% od 2006 roku, kiedy to kiedy Rosjanie korzystając z trudnej sytuacji doprowadzili do podpisania kontraktu, w którym zawarto w/w podwyżkę. Chciałbym podkreślić, że minęły już trzy lata, a więc możliwe jest uruchomienie procedury rewizji formuły cenowej umożliwiającej obniżenie stawki ceny bazowej. Oprócz dostaw ważny jest też sam tranzyt przez Polskę dalej na Zachód. Na dzień dzisiejszy opłata za przepływ gazu przez terytorium naszego kraju wynosi ok. 1,5 tysięcy euro za metr sześcienny gazu; podczas gdy Niemcy dostają od 2,5 do 3,9 tyś. euro/m3, Słowacja i Czechy ok. 4 tyś. euro/m3 a Ukraina 1,7 tyś. euro/m3 (według doniesień prasowych).
W jaki sposób będą realizowane założenia polskiej polityki energetycznej w zakresie dywersyfikacji źródeł?
Czy prawdziwe są doniesienia prasowe mówiące o tym, że utrzymane zostaną różnice w cenach tranzytowych miedzy Polską a pozostałymi krajami?
Czy polski zespół negocjujący ceny gazu bierze pod uwagę możliwość rewizji ceny bazowej ustalonej dla Polski? Notatka: Odpowiedź na interpelację wkrótce w profilu posła Stuligrosza na stronie internetowej Sejmu RP - www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/364.htm |